FUNADCJA Dar nadziei
HLA B27
Poznaj historię Tego Bloga
Blog HLA-B27
- Back
Brakowało mi już cierpliwości. Głupia się czułam jak but. Przeczytałam wszystkie artykuły w sieci na temat zapalenia błony naczyniowej oka. Przeglądałam fora dla osób chorych na przeróżne choroby. Szukałam kogoś, kto jak Dominik miałby tylko jeden objaw i absolutnie nic poza tym. Zadawałam pytania i otrzymywałam negatywne odpowiedzi ze słowami pocieszenia, że młody jest, silny jest. Co trzy tygodnie jeździliśmy do Poznania. Aplikowali mu leki, sprawdzali działanie. Raz...
Pytają mnie zatroskane mamy obserwujące uważnie na co dzień swoje pociechy: – Jak nie przeoczyć pierwszych objawów poważnej choroby? Oj, potrafi się sprytnie kamuflować i atakować na obrzeżach pola bitwy. Czasem to może być drobiazg. Umknie w codziennej bieganinie i nie należy się obwiniać. Przyjdzie dzień, w którym choroba ujawni się w całej okazałości. Będziemy mieli mnóstwo czasu, by się na objawy napatrzeć, a wtedy już wiedza pozwoli...
Ważne osoby. Są najbliżej, wiedzą najwięcej. Zadają dużo pytań. Odpowiadam im i wszystko, co zbyt trudne, powoli układa się w mojej głowie. Tworzą naszą rodzinną mozaikę. Na słowach się nie kończy. Podwożą gdy trzeba nawet do Poznania, do Warszawy za: „Nie ma sprawy”. Zostaną z maluchami, pożyczą stówę na paliwo, bo chyba nam bak przecieka – ciągle pusto przy tych nieustannych wizytach lekarskich. Nagłaśniają akcje charytatywne, jadą na...
…moja babcia Jadwiga miała takie powiedzenie, gdy cudem ominęło ją jakieś nieszczęście. Użyję jej słów: Szczęście od Boga, że średnia i najmłodsza nie jechały wtedy z nami. Wyjątkowo zostały pod opieką cioci, ale o tym za chwilę w poście o siostrach. Nie udało mi się wychwycić, co mówiła babcia Jadwiga, gdy nieszczęście jednak jej nie ominęło, ale na pewno nie używała brzydkich słów. Przyjmowała wszystko z pokorą i...
Aż tu nagle wielki dym zasłonił mi przednią szybę. Nie było czasu na szukanie gaśnicy. Wyłączyłam zapłon, szarpnęłam młodego, krzyknęłam, żeby uciekał, chwyciłam teczkę z dokumentacją medyczną i wyskoczyłam z samochodu w sam środek dwupasmówki. Jeszcze wszyscy stali na czerwonym. Krzyknęłam do kierowców za mną: – Auto mi się zapaliło!Rany Boskie! Co ja mam zrobić? Pamiętam, że pani za mną wysiadła szybko i pobiegła krzycząc do kolejnych pojazdów....
