FUNADCJA Dar nadziei
HLA B27
Poznaj historię Tego Bloga
Blog HLA-B27
- Back
Udało mu się. Realizuje swoje marzenia. Robi to, co kocha. I ludzie go uwielbiają. Każda nowa piosenka, podskoki na scenie, wyciągnięta w górę ręka, uśmiechy i słowa, są spontaniczne i szczere. Wszystko było w jego głowie od dawna. Skromność nie pozwalała zobaczyć się nawet w wyobraźni na tak ogromnej scenie, ale jest na niej teraz i to jest właściwe miejsce. Na kameralnych scenach był równie wiarygodny, równie przyjazny i...
To nie podium. Dla nas wszyscy jesteście pierwsi. Najlepsi. Bliscy. Dwa lata idziemy drogą w nieznane. Trudna to wędrówka. Niepewność często podkłada nam nogę. A Wy pojawiacie się niespodziewanie. W najtrudniejszych momentach. I zdarzają się cuda, o których chce się głośno krzyczeć, chce się śpiewać i skakać z radości. A zawrzeć je muszę w kilku skromnych słowach. W mamusinych, nieporadnych bazgrołkach. Dziś opowiem o dziewczynie z tęczą w...
Mogliśmy schować twarze w dłoniach. I tak zastygnąć. Ten, kto mierzy się w swoim życiu z nieuchronnością losu, z dobrem i złem jednocześnie, wie, o czym mówię. Mogliśmy pobudować barykady rezygnacji i bierności. Każdy swoją. Przeciw sobie samym i przeciw sobie nawzajem. Pretensji, żalu, łez jeszcze niewypłakanych było pod dostatkiem. Słów zduszonych i przekleństw przez zaciśnięte wargi sporo. Pytań bez odpowiedzi jeszcze więcej. Chwila nieuwagi i toniemy. To...
Niosło go hen po tafli Prosny. Od grabowskiej tamy aż do pięknego zakątka za Dębiczem. Panowie wędkujący w wiosenny poranek potwierdzą. Pod powierzchnią wody było cicho, cieniście. Słyszałam swoje wnętrze. Pękające serce i donośny wewnętrzny głos: – W górę! Nie chciałam. Chciałam się zapaść lub zamienić. I pewna byłam, że mam prawo wyboru. Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wolę! Mnie w pakiecie panoramiczne spojrzenie i cięty język....
To, co w nim zobaczyłam, budzi grozę. Mieści niezliczoną ilość strachu, bólu,rozpaczy. Wszystko tonie we łzach matek. Nawet tych nigdy nie wypłakanych. Łzach duszy. Stałam na krawędzi i czekałam. To nie mogła być moja droga, bo obraz był zbyt wyraźny. Cierpienie źgało w oczy, rozdzierało serce. Czekałam. Mój czas nabierał rozpędu po czym hamował gwałtownie. Przeżywałam sto myśli w jeden dzień, a kolejna myśl wlokła się tygodniami. Aż...
