FUNADCJA Dar nadziei
HLA B27
Poznaj historię Tego Bloga
Blog HLA-B27
- Back
Wsiedliśmy do windy. – Mamo…czy ja umieram? – wypowiedziała ledwo słyszalnym szeptem. – Nie Skarbie. Nie umierasz. Ty idziesz do Nieba. Oczy w odcieniu gasnącego błękitu ukryły się za zmęczonymi powiekami. Miała dwanaście, może trzynaście lat. Tata trzymał ją na ręku jak niemowlę. Była lekka jak piórko i przezroczysta. Potworny przeciwnik odebrał jej wszystko. Dobro i zło. Bo może wolałaby cokolwiek, byle żyć. Stałam tuż obok ze światem...
Tego nie zauważyłam. Umknęło mi zupełnie. Schowało się w kąt i cicho ocierało łzy tęsknoty. W natłoku spraw ważnych goniących ważniejsze, terminów wizyt lekarskich, szaleńczym poszukiwaniu leku na nieuleczalne, czytaniu setek podpowiedzi ludzi o podobnych schorzeniach, wcielaniu ich w życie…nie zauważyłam. Bliskie sercu płyty leżały od lat w przykurzonym kartonie. Cierpliwie wyrabiałam chleb i już nie nuciłam pod nosem. Prasowałam sterty ubrań do sufitu i nie słuchałam Turnaua....
Kiedy rozmawiasz z człowiekiem i wydaje Ci się, że nigdy nie prześcigniesz go w mądrości życiowej, bo pojął największe tajemnice dobra i prawdy, bólu i podłości na tym świecie, chłoniesz każdą jego myśl i każde słowo wiedz, że może to być jedyna wasza rozmowa i nigdy więcej nie zamieni z Tobą słowa. Z treścią czy bez treści. Doceń ten moment. Ważniejszy już się nie zdarzy. I śmiało zmieniaj...
We śnie Szedłem brzegiem morza z Panem, oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia. Po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady - mój i Pana. Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad odciśnięty w najcięższych dniach mego życia. I rzekłem: "Panie, postanowiłem iść zawsze z Tobą, przyrzekłeś być zawsze ze mną; czemu zatem zostawiłeś mnie samego wtedy, gdy było mi tak ciężko?" Odrzekł Pan: "Wiesz,...
Rehabilitant spadł nam jak z nieba. Patrząc wstecz na ostatnie dwa lata wiem, że intuicja mnie nie zawiodła. Szukałam osoby silnej i jednocześnie wrażliwej. Pracującej z pasją i zaangażowaniem. Kogoś, kto nie przemilcza trudnych pytań i czasem gasi przesadne obawy dobrym żartem. Kogoś, kto uświadomi nam, że choroba to nie koniec świata. Owszem, wielka niewiadoma, ale siła do walki tkwi w nas. Trzeba ją tylko wydobyć. I najważniejsze...
